• 666-663-050
  • kontakt@roweromantyk.pl
Pasja
Ustawki kolarskie

Ustawki kolarskie

Kolarstwo szosowe w formie amatorskiej i tej bardziej romantycznej jest, w ostatnich latach, coraz bardziej popularne. Nie ulega to żadnej wątpliwości i wystarczy zwrócić uwagę na to jak wielu rowerzystów na szosach, z roku na rok, przybywa. Jak tylko robi się cieplej to coraz częściej można spotkać kolorowy peleton pędzący lokalnymi drogami. Nic dziwnego, że tak się właśnie dzieje, jazda w grupie uzależnia, oczywiście w pozytywnym znaczeniu tego słowa, a ustawki kolarskie są coraz bardziej oblegane.

Nie byłoby mnie tutaj i nie byłoby tego bloga gdyby nie ludzie, których miałem przyjemność poznać dzięki pasji do szosy i z którymi regularnie się spotykam na wspólnym kręceniu. Jak to się zaczęło przeczytacie tutaj → https://50kmoddomu.blogspot.com/2019/04/yoloride-kolarstwo-to-cos-wiecej-niz.html . Ustawki kolarskie, dla amatora/romantyka, są kwintesencją jazdy na popularnej kolarzówce. Są również swego rodzaju nagrodą, przynajmniej ja to tak traktuję. Gdy przychodzi weekend i w planie jest wspólna jazda ze znajomymi, to w magiczny sposób znika (jeśli jest) zmęczenie treningiem w tygodniu.

ustawki kolarskie

Jak zacząć?

Jeśli na indywidualnym treningu mijałeś mknący peleton i pomyślałeś, że fajnie byłoby do nich dołączyć następnym razem to jest kilka ścieżek znalezienia grupy. Jedną z nich jest aplikacja Strava. Nie korzystasz? Zacznij! W zaznaczonych w niej segmentach znajdziesz ludzi, którzy tego samego dnia co Ty, pokonywali odcinki trasy, którą sam przejechałeś. Możesz też sprawdzić inne segmenty aby zobaczyć kto tam akurat się szwędał. Zobaczysz tych, którzy jechali o tej samej porze, czyli razem. Zawsze możesz skomentować czyjś trening z prośbą o kontakt lub informację o tym gdzie i kiedy się spotykają. Druga opcja związana ze Stravą to proste użycie „lupki” i odnalezienie tworzonych w niej lokalnych grup. Ludzie organizują się tam wrzucając trasy, tworzone przez siebie eventy i ustawki kolarskie. Jest to na tyle dokładne, że podany jest nawet czas i miejsce zbiórki. Oprócz tego jest oczywiście Facebook, na którym grupy tworzą swoje profile gdzie wymieniają się informacjami na temat ustawek. Ścieżek jest na pewno o wiele więcej, trzeba się po prostu trzymać zasady, że jak się chce to się znajdzie.

ustawki kolarskie

Czy nie jestem na to za słaby?

Znalazłeś grupę, wchodzisz w przejechaną przez nich trasę i dostrzegasz, że średnia prędkość z tego wydarzenia to grubo powyżej tego co robisz indywidualnie. Wahasz się, zastanawiasz czy na pewno dasz radę. Mija jeden termin, drugi aż w końcu przepada Ci kilka ustawek. Dochodzisz do wniosku, że w sumie to po co Ci to. Porzuć takie myślenie! Po pierwsze, prędkość grupy zawsze jest większa niż pojedynczego kolarza, spokojnie dasz radę pojechać za innymi szybciej. Po drugie, sprawdź, czy grupa, którą podglądasz, robiła trening czy spotkała się na tzw. coffee ride. Polecam to drugie. Ustawek, przynajmniej w mojej okolicy, jest już na tyle dużo, że różnicują się poziomami wytrenowania biorących w nich udział. Na pewno znajdziesz coś dla siebie. Pamiętam jak blisko dwa lata i 6 kilo temu, podpiąłem się pod zielonogórskie Grupetto gdzie często zjawia się lokalna „konina”. Jechałem z nimi 60km, nigdy nie byłem tak przeorany… Oczywiście uświadomiło mi to jakie mam braki. Lekcja cenna to była, ale nie o to w tym chodzi, żeby na ustawce wypruć z siebie flaki.

ustawki kolarskie

Coffee Ride

Wspomniane wyżej, ustawki typu coffee ride to nic innego jak wypad szosami w jakieś fajne miejsce na kawę, lody, gofra czy cokolwiek innego. Polecam dokładnie ten typ ustawki na start i w sumie na pozostanie przy nich na tak długo jak tylko się da. Niepowtarzalna atmosfera, przesympatyczni ludzie, wspólna pasja i pogaduchy podczas jazdy. O tym ile można się też dzięki temu nauczyć nie wspomnę. Każdy ma swoje doświadczenia i chętnie się nimi dzieli. Możesz poznać, inne od Twoich, metody treningowe, uzyskać cenne rady na temat sprzętu i jego serwisowania, bądź po prostu poplotkować. Łapiesz gumę? Nie zostajesz sam z defektem. Grupa staje i jeśli trzeba – pomaga. Dołożywszy do tego wizytę w fajnym miejscu, wspólną kawę i endorfiny, uzyskujemy mieszankę mocno uzależniającą. Autentycznie mam tak, że już kilka godzin po powrocie z takiej ustawki, nie mogę się doczekać kolejnej, która będzie za tydzień.

ustawki kolarskie

Zasady w peletonie

Jazda w peletonie opiera się oczywiście na pewnych zasadach. Oprócz tych stricte ludzkich, jak wzajemny szacunek i uważanie na pozostałych aby nie spowodować ich upadku, są też takie, które określają podstawy komunikacji gestami. Ci, którzy akurat jadą na czele, przekazują grupie informacje o dziurach, zbliżającej się przeszkodzie, którą trzeba ominąć bądź sygnalizują, że trzeba zwolnić. Nie jest to zbyt skomplikowane i idzie się tego nauczyć bardzo szybko. Dzięki temu, grupa porusza się po drodze bezpiecznie i zachowuje się jak jeden organizm. Oczywiście wszystkich jadących obowiązują zasady ruchu drogowego. Poruszamy się po drogach publicznych, na których można spotkać wiele aut. Kierowcy są różni więc nie ma sensu ich prowokować nieodpowiedzialnym zachowaniem.

ustawki kolarskie

Trochę inspiracji

Dwa lata temu, zainspirowany zielonogórskimi ustawkami Yoloride, zacząłem wraz z kolegami organizować nasze lokalne wypady. Do tej pory jeździłem głównie solo, ale gdy któregoś razu trafiłem na kilka osób jadących w okolicach mojego miasta, odnalazłem ich na Stravie. Nawiązałem kontakt i później to już się szybko potoczyło w kierunku wspólnego wypadu. Szybko stał się on cykliczny, spotykamy się kilkanaście razy w roku i nawet ma swoją nazwę własną – Sulechride. Jest wielu stałych bywalców, ale oczywiście często pojawiają się nowe twarze z bliższych bądź dalszych okolic. I to jest w tym piękne – łączy nas pasja. Przekrój wiekowy? To dość szerokie spectrum. Wystarczy powiedzieć, że najstarszy uczestnik naszych ustawek ma 72 lata. Ponoć bo jak sam twierdzi, kilkanaście lat temu stracił rachubę i już nie liczy, a na pytanie ile ma dokładnie lat odpowiada rozbrajająco „nie pamiętam”. Łapcie filmik (trochę słaba jakość) podsumowujący nasze ustawki.

Podsumowanie

Jeśli bardzo chciałbyś wziąć udział w ustawce, ale z jakiś przyczyn się wahasz – natychmiast przestań! Znajdź odpowiednią, dopasowaną do swoich potrzeb, grupę w okolicy i jedź – po prostu. Jak już raz tego posmakujesz to nagle się okaże, że ustawki kolarskie to jest to, że pochłonęło Cię to bez reszty. Zdasz sobie sprawę, że chcesz więcej i więcej. Panująca na nich atmosfera jest kapitalna. Pozostaje po nich masa pozytywnych wspomnień, często zapisanych na zdjęciach. Ładują baterie pozytywną energią na cały tydzień. Życie w peletonie jest piękne

ustawka kolarska

1 thought on “Ustawki kolarskie

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.