• 666-663-050
  • kontakt@roweromantyk.pl
Miejsca
Moje ulubione 10km asfaltu

Moje ulubione 10km asfaltu

Mam taki swój kawałek drogi, ulubione 10km asfaltu, składający się z dwóch, około 5 kilometrowych odcinków, który pokonałem już grubo ponad 100 razy. Dlaczego, mimo tylu wizyt, jeszcze mi się nie znudził? Czy też odwiedzacie jedną trasę w swojej okolicy częściej niż inne? Powiedzieć „zapraszam w podróż” po 10 kilometrach wydaje się trochę zabawne, ale tak jestem zafascynowany swoim małym królestwem, że z przyjemnością podzielę się z wami swoimi przeżyciami.

Gdzie to jest?

Jak pisałem wcześniej, moje ulubione 10km asfaltu składa się z dwóch odcinków. Pierwszy z nich, to trochę ponad 5km pomiędzy miejscowościami Krężoły i Łęgowo, gdzie około 3 lata temu została położona nowiutka nawierzchnia. Druga część to niespełna 5km i rozpoczyna się za wsią Buków i skręca w lewo w kierunku przysiółka Przygubiel, a następnie skręca pod kątem prostym w prawo w kierunku Smardzewa. Ktoś może zapytać dlaczego więc cały ten odcinek nie jest moim ulubionym, skoro z jednego muszę dojechać do drugiego. Otóż pomiędzy Łęgowem a Bukowem asflat pamięta jeszcze czasy wczesnego PRL-u i jazda po nim do najprzyjemniejszych nie należy. Gdyby za tym złym odcinkiem nie było tych pięknych kilometrów drugiej części to raczej bym tam jeździł bardzo sporadycznie. Być może w przyszłości znajdą się pieniądze na remont tej drogi. Myślę, że warto bo tereny i krajobraz są tam fenomenalne.

Pierwsza piątka

Tereny polodowcowe

Cały obszar pomiędzy Sulechowem i Smardzewem to tereny ukształtowane przez lodowce. Teren pofałdowany z niewielkimi pagórkami i ciężko znaleźć tutaj płaskie odcinki. W zasadzie ich nie ma 😀 . Pierwszy, pięciokilometrowy odcinek rozpoczyna się delikatnie pod górkę i wije się wśród okolicznych pól, które w okresie wiosenno-letnim mienią się dziesiątkami kolorów różnych upraw. Od rzepaku rozpoczynając, przez rozmaite zboża i na grochu czy rzepie kończąc. Następnie droga wbija się dynamicznym podjazdem w liściaste lasy, w których dominują olchy i akacje. Krótki zjazd, kolejna mała hopka i kończy się prawie kilometrowym, dość ostrym zjazdem w dół do Łęgowa. Na tym końcowym odcinku spokojnie idzie się rozbujać do 60km/h. Trzeba mieć jednak dobre hamulce bo droga kończy się skrzyżowaniem w kształcie litery „T”

10km asfaltu

Druga piątka

Po przejeździe patatajką z Łęgowa do Bukowa i wyjechaniu za tą miejscowość zaczyna się druga połówka mojego ulubionego 10km asfaltu. Trzeba skręcić w lewo w stronę miejscowości Przygubiel. Jest to droga o statusie leśnym, ale wylano tutaj asfalt co przy prawie żadnym ruchu samochodowym sprawia, że trafiamy do szosowego raju. 2km pod górkę, kilka ostrzejszych zakrętów, 400metrów ścianki, a wszystko to schowane w sosnowym i świerkowym lesie. Jak wspomniałem powyżej, ruchu aut praktycznie tam nie ma. Czasami zdarzy się, że minie mnie tam maks jeden pojazd.

drugie 5km

Trening

Skoro ruch samochodowy jest tutaj znikomy to automatycznie warunki do treningu są stają idealne. Na pierwszej piątce lubię robić krótkie tempówki, wówczas jeżdżę w tę i z powrotem. Natomiast podjazd, po nawrocie z Łęgowa, to idealny wyciskacz mocy przy trochę dłuższych interwałach. Niecały kilometr pod górkę z nachyleniem 3-5% i robi się około dwuminutowe powtórzenia. Przy maksymalnym obciążeniu końcówka potrafi pozbawić nogi prądu.
Segment → https://www.strava.com/segments/24224467
Na drugiej piątce robię zazwyczaj krótkie, twarde interwały na odcinku około 450metrów i nachyleniu 5-6%. Niska kadencja i wchodzi w nogi jak złoto. Robię nawrót, odpoczywam kilka minut dojeżdżając spokojnie do skrzyżowania, które jest widoczne na pierwszym zdjęciu i zaczynam zabawę od nowa.
Segment → https://www.strava.com/segments/15233889

Trening na 10km

Walory turystyczne

Jak już wcześniej wspomniałem krajobraz obu odcinków jest fenomenalny. Wijąca się wśród pól i lasów droga robi kapitalne wrażenie i w takich warunkach głowa odpoczywa maksymalnie. Oprócz tego, przy pierwszym odcinku, zaledwie 200 metrów od drogi, znajduje się Eratyk, z tego co wiem, jeden z większych w Polsce, na którym wyryte są tajemnicze runy. Więcej o tym przeczytacie tutaj → https://50kmoddomu.blogspot.com/2019/07/kilka-dni-temu-kolega-wysa-mi-link-ze.html

Przy drugim odcinku można odnieść wrażenie, że jest się u podnóża gór. Wysokie świerki i kilka ostrych zakrętów potęguje to uczucie. Przy segmencie, który opisywałem wyżej, kilkanaście metrów od drogi znajduje się kilkumetrowy kopiec, który najprawdopodobniej jest Kurhanem. Na jego szczycie znajdują się pozostałości po sporym nadajniku radiowym. Dość ciekawe i godne uwagi miejsce.

ulubione 10km asfaltu

A wy? Macie takie miejsca? Zapraszam na swoje tereny 🙂

2 thoughts on “Moje ulubione 10km asfaltu

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *