• 666-663-050
  • kontakt@roweromantyk.pl
Pasja
Rok z notatnikiem

Rok z notatnikiem

16.11 minął dokładnie rok od momentu, w którym postanowiłem prowadzić notatki ze swoich treningów. Czy skrupulatnie prowadzenie takiego notatnika jest w ogóle potrzebne w dzisiejszych czasach? O zaletach takiego dokumentowania swoich postępów przeczytacie w poście z marca (http://roweromantyk.pl/index.php/2021/03/19/zeszyt-z-notatkami-z/). Po upływie roku mogę śmiało powiedzieć, że to jedna z najlepszych rzeczy jakie zrobiłem dla swojego rozwoju sportowego. Dlaczego? O tym przeczytacie poniżej.

Encyklopedia

Papierowe notatki ze swoich postępów i doświadczeń, po roku czasu, stają się jedynym w swoim rodzaju podręcznikiem. Encyklopedią wiedzy o sobie samym. Swego rodzaju autobiografią ścieżki treningowej. Czy ktoś z was pamięta jak się zmachał na górce, którą podjeżdżał 3 miesiące temu? Czy pamiętasz skurcze, które łapały Cię tuż po treningu, który przeprowadzałeś pół roku temu bądź błąd w jednym zakrętów przy zjeździe? Jeśli tak, to winszuję pamięci. Możliwość powrotu do tych przeżyć jest skarbem, który teraz doceniam.

Encyklopedia

Planowanie

Można by powiedzieć, że w zasadzie opisując zalety prowadzenia zeszytu, we wcześniejszym poście, temat wyczerpałem zupełnie. Jednak nie miałem wówczas doświadczenia w planowaniu sobie okresu przygotowawczego i na tym chciałbym się skoncentrować w tym wpisie. Podczas roztrenowania, gdy można było zagospodarować czas w troszkę inny sposób niż kręcenie korbą podjąłem się tego zadania.

notatki planowanie

Analiza

Całkiem przyjemna to lektura, ale notatki to przede wszystkim masa materiału do analizy. Wyciągasz to co Ci się sprawdziło, odrzucasz to co nie zdało egzaminu. Dostrzegasz to co trzeba poprawić i to co wymaga głębszego oszlifowania. Notowanie pozwoliło mi dostrzec przede wszystkim to co wydaje się najbardziej oczywiste – siła i efektywność treningu tkwi w jego prostocie. Bez zbędnego modzenia, które wymaga zabierania dużej kartki na trening, aby czegoś nie pominąć. Oczywiście trzeba podejść do tego z głową żeby nie przedobrzyć, gdyż nie to jest naszym celem podczas okresu przygotowawczego. Najważniejsze jest to, że w całkiem krótkim czasie udało mi się rozplanować 12 tygodni treningu, które przeprowadzą mnie przez zimę i, mam nadzieję, zaprocentują srogo na wiosnę. W każdym bądź razie proces trwa i już widzę, że jest to dokładnie to czego chciałem.

analiza

Ewolucja

Podczas całego tego roku zmieniał się również sposób prowadzenia tych notatek czyniąc je coraz bardziej przejrzystymi i czytelnymi. Ostatnio wleciały nawet kolory przypisane do konkretnego rodzaju treningu, aby łatwiej je było odnaleźć. Autentycznie zakupiłem opakowanie kredek i oznaczam konkretne notatki w ustalony wcześniej sposób :D. Ktoś może powiedzieć, że to strata czasu. Być może ma rację. Notowanie pochłania czas jednak traktuję to jako inwestycję. Inwestycję, która przynosi zyski czasowe w przyszłości w postaci zaoszczędzonych minut czy godzin na szukanie i czytanie cudzych planów treningowych i próbowanie dostosowania ich pod siebie.

do siebie

Czas

Analizowanie samego siebie jest całkiem przyjemnym zajęciem. Być może można tego nie lubić, mi to sprawia przyjemność i odnoszę dzięki temu korzyści. Postępy są, człowiek ma bardziej usystematyzowany dzień, tydzień czy miesiąc i dzięki temu ma więcej czasu dla rodziny.

Pytanie retoryczne

Drogi czytelniku, być może to jest ta chwila, w której warto kupić najprostszy zeszyt, kawałek długopisu i zacząć zabawę?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.