• 666-663-050
  • kontakt@roweromantyk.pl

Rowerojciec

Stało się. 24.09 o godzinie 5:03, nad ranem, na świat przyszła moja wyczekana i upragniona córeczka – Alicja. Na ten cud czekaliśmy z żoną 4 długie lata. Lata walki, wyrzeczeń i poświęceń, zwłaszcza ze strony mojej cudownej żony Sylwii. Lata, które wiele nas nauczyły i przygotowały do pojawienia się na tym świecie malutkiej istotki. Czy i jak bardzo zmieniło się […]

Rowerowa złota jesień

Dopiero co mieliśmy wiosnę, łąki były okraszone kwieciem wszelkiej maści, a na polach rozlewały się żółte morza rzepaku. Po chwili zrobiło się względnie ciepło i można było śmigać rowerem w krótkim odzieniu, ciesząc się przy tym promieniami letniego słońca i długimi dniami. Wszystko to jest już jednak wspomnieniem przemijającego roku. Oto bowiem przyszła jesień. Chyba każdy z nas zadaje sobie […]

Kolarstwo Romantyczne

Ile razy słyszeliście pojęcie „Kolarstwo Romantyczne”? Czy zastanawialiście się czasasami czym ono faktycznie jest? Często jest używane w różnych kontekstach i odnosi się do wielu dziedzin jazdy na rowerze. Mam oczywiście swoje doświadczenia dotyczące tego terminu, ale nie byłbym sobą gdybym nie sprawdził jak inni ludzie je postrzegają. Efekty tego małego „badania” znajdziecie w tymże wpisie. Zrobiłem ostatnio mały research […]

Długi weekend czerwcowy w górach

Dwa razy do roku spotykam się z przyjaciółmi z młodzieńczych lat na kilkudniowym wyjeździe. Raz późną jesienią, przed Bożym Narodzeniem i raz jest to majówka bądź długi weekend Bożego Ciała. W tym roku „czerwcówkę” zaplanowaliśmy w malowniczych i pagórkowatych okolicach Wlenia na Dolnym Śląsku. Nie było więc opcji, aby nie zabrać ze sobą szosy. Plan był taki, aby co najmniej […]

Ustawki kolarskie

Kolarstwo szosowe w formie amatorskiej i tej bardziej romantycznej jest, w ostatnich latach, coraz bardziej popularne. Nie ulega to żadnej wątpliwości i wystarczy zwrócić uwagę na to jak wielu rowerzystów na szosach, z roku na rok, przybywa. Jak tylko robi się cieplej to coraz częściej można spotkać kolorowy peleton pędzący lokalnymi drogami. Nic dziwnego, że tak się właśnie dzieje, jazda […]

Do trzech razy sztuka czyli po co mi kolejny blog?

To mój trzeci start z blogiem. Dwa poprzednie nauczyły mnie przede wszystkim jak tego nie robić… Oba były pośrednio związane z rowerem i możliwością wykorzystania go jako narzędzia do zwiedzania okolicy, jako środka transportu, który umożliwia eksplorowanie miejsc, do których ciężko dotrzeć np. autem. Miejsc często zapomnianych, dzikich i działających na wyobraźnię. Czy to oznacza, że już nie robię wycieczek […]